Wpis

środa, 08 lutego 2012

1939 - Fritz Lieber - Fafryd i Szary Kocur

Fritz Lieber

Przygody Fafryda i Szarego Kocura:
Zobaczyć Lankmar i umrzeć (opowiadania) (1970)
Przez mgły i morza (opowiadania) (1968)
Droga do skarbu (opowiadania) (1968)
Oblężenie Lankmaru (1968)
O krok od zguby (opowiadania) (1977)
Rycerz i łotrzyk (opowiadania) (1991)

Nagrody:
1970 – Zobaczyć Lankmar i umrzeć (Hugo i Nebula w kategorii opowiadanie)

            Fritz Lieber jest kolejnym z kamieni węgielnych fantasy, nie tak znany jak pisarze wielkiej trójki, ale, w środowisku fantastycznym, rozpoznawanym całkiem, całkiem, choć zapewne bardziej jako autor czystej S-F („Kantyk dla Leibowitza”  - nagroda Hugo w 1961). Niemniej jest to postać znamienna dla fantasy, twórca podgatunku sword & sorcery, a także, jak uświadamia Andrzej Sapkowski w przedmowie do opowieści o Fafrydzie i Szarym Kocurze – pierwszy zdobywca prestiżowych nagród Hugo i Nebuli dla gatunku fantasy. O czym więc są opowieści o dwójce zawadiaków ze świata Nehwon, w którym znajduje się Lankmar, miasto nad miastami?
            Fafryd i Szary Kocur to dwójka oszustów, rozbójników i wyrzutków, którzy złączeni przez okrutny los stawiają czoła wszelkim magicznym przeciwnością, zarówno w swoim, jak i w ościennych światach (do naszego także zaglądają). Fafryd jest potężnym barbarzyńcą, rębajłą niemal na miarę Conana z Cymmerii (choć o niebo bystrzejszy i troszczący się bardziej o pełen brzuch i kiesę niż o ratowanie dziewic), Szary Kocur to zaś cwaniak, łotrzyk i oszust, gotów okraść i zabić – jeśli tylko wie, że przyniesie mu to zysk. Poza swoją profesją najemnych zbirów chłopcy lubią wino, kobiety i śpiew. Do tego, dodajmy, obaj mają niesamowity talent wplątywania się w rozmaite tajemnicze historie. Z tarapatów wyciągają ich (lub wręcz przeciwnie) dwaj tajemniczy magowie: Szylba o Twarzy Bezokiej i Ningobel Siedmiooki.
            Na pewno warto zapoznać się z przygodami dwójki sympatycznych bohaterów, pierwowzoru wielu późniejszych par łotrowsko – barbarzyńskich. Czy Fafryd i Szary Kocur potrafią porwać w wir przygody? Na pewno, choć muszę przyznać, że wielu łobuzów, dla których dziadkiem był Szary Kocur przerosło go o głowę wdziękiem, sprytem i ogładą. A i następcy Fafryda zdają się być postaciami pełniejszymi. Niemniej, jak to ktoś zauważył, oni byli pierwsi, i choć może dziś trącą myszką, robią to w pięknym stylu. Zdecydowanie jest to klasyka. A poza tym warto jednak odwiedzić Lankmar. W końcu w tym mieście spotykają się wszystkie ścieżki żywotów, przygód i czego tam jeszcze. Także podobno tych z naszego świata.
            Zobaczyć Lankmar i… pożyć jeszcze trochę.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
adamadamas
Czas publikacji:
środa, 08 lutego 2012 22:33

Polecane wpisy

Trackback