Wpis

niedziela, 22 lipca 2012

1997 - Joanne K. Rowling - Harry Potter

Joanne K. Rowling

Harry Potter:
Harry Potter i Kamień Filozoficzny (1997)
Harry Potter i Komnata Tajemnic (1998)
Harry Potter i Więzień Azkabanu (1999)
Harry Potter i Czara Ognia (2000)
Harry Potter i Zakon Feniksa (2003)
Harry Potter i Książę Półkrwi (2005)
Harry Potter i Śmiertelne Relikwie (2007)

Nagrody:
2000 – Harry Potter i Więzień Azkabanu (Locus)
2001 – Harry Potter i Czara Ognia (Hugo)

            Cóż, wydaje mi się, że Harry’ego Pottera przedstawiać nikomu nie trzeba. Cykl powieści o nastoletnim czarodzieju sprawił, że młodzi ludzie oderwali się od swoich konsoli i komputerów i sięgnęli po słowo drukowane. Spowodował też wysyp mniej (zazwyczaj) lub bardziej udanych prób naśladownictwa dzieła pani Rowling. Z tego typu potworków skuszę się może na „Eragona”, który dla mnie jest jak najbardziej utrzymany w nurcie potteromanii, ale mógł spokojnie powstać bez pomocy czarodziejów z Hogwartu – „Niekończąca się historia” przecież tak powstała.
            Do rzeczy jednak. Jako, że zapewne wszyscy Pottera znają nie ma co się rozpisywać nad fabułą. Oto prześladowany przez złych krewnych (są niczym macocha z dowolnej bajki) chłopiec okazuje się być potomkiem znanych czarodziejów i trafia do szkoły magii – Hogwartu. Dyrektor, Albus Dumbledore, to ten dobry czarodziej. Lord Voldemort to ten zły, który zresztą ukatrupił rodziców Harry’ego tracąc przy tym moc – znaczy się, obaj mają do siebie o to zadrę. Obi-Wan Dumbledore szkoli więc swojego padawana, który przy pomocy Rona i Hermiony, swych przyjaciół, wielokrotnie krzyżuje Złu szyki. W końcu Lordowi Voldemortowi udaje się odzyskać moc i zaczynają się zapasy między Dobrem i Złem. Dobro ponosi ofiary, często śmiertelne, ale jak to bywa – zatryumfuje. Pod tym względem w całej opowieści nie ma niczego nadzwyczajnego.
            Mimo to świat Pottera potrafi wciągnąć (winą za to trzeba obarczyć Autorkę a u nas w kraju  tłumaczy – zarówno pana Polkowskiego jak i Armię Świstaka, grupę fanów, która sama zaczęła tłumaczyć części cyklu nie mogąc doczekać się polskiego wydania kolejnych przygód Harry’ego – oto potęga oddziaływania książek), zwłaszcza młodych czytelników. Tak jest bowiem sprytnie pomyślany, że czytelnik dorasta wraz z bohaterami. Kiedy dostałem w swoje ręce pierwsze dwie części, cóż, były (i są nadal) one dla mnie po prostu czytadełkiem, infantylnym i prostym. Od „Więźnia Azkabanu” jednak lektura zaczęła wciągać, fabuła mrocznieć i gmatwać się (Snape!) – części od trzeciej do piątej są moim zdaniem (i krytyki, vide Locus i Hugo) świetnymi książkami. Słabiej to wygląda pod koniec cyklu, zwłaszcza ostatnia część, może nie rozczarowuje, ale w swoim patosie jest jakby znowu zbyt dziecięca. Choć może to świadomy zamiar, nie wiem.
            Dla dzieci i młodzieży nie pojawiło się nic takiego od bardzo, bardzo dawna, dlatego muszę polecać, kazać czytać. Starszym zapewne także się spodoba, choć pewne rzeczy muszą razić – ale nawet miejscami infantylna magia pozostaje magią. Polecam.
            Na koniec jedno wielkie niestety. W związku z wielkim, ogromnym sukcesem komercyjnym książki magia Harry’ego Pottera została bezczelnie skradziona! Filmy (przebrnąłem z bólem przez dwa pierwsze, następne części podobno da się oglądać, nawet są niezłe, nie wiem) pozbawiły małego czarodzieja największej mocy – mocy wyobraźni. Jakby pięknie nie zostały nam podane wizualnie, nie zastąpią wysiłku umysłowego i tej pięknej chwili, kiedy samemu człowiek buduje sobie w głowie obraz na podstawie słów.
            Książki czytajcie, kupujcie młodszym zwłaszcza. Od filmu odganiajcie kijem, przynajmniej póki nie przeczytają przygód Pottera. Nie ma co zabijać wyobraźni.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
adamadamas
Czas publikacji:
niedziela, 22 lipca 2012 19:57

Polecane wpisy

Trackback

Komentarze

Dodaj komentarz

  • Gość Trebli napisał(a) z *.uni.lodz.pl komentarz datowany na 2012/11/05 23:04:21:

    gorąco polecam przynajmniej spróbowanie przeczytania w oryginale, czyta się po prostu świetnie, jest to na prawdę napisane bardzo prostym i przyjemnym językiem ;]

Dodaj komentarz