Wpis

wtorek, 02 kwietnia 2013

2001 - Lois McMaster-Bujold - Świat Pięciu Bogów

Lois McMaster-Bujold

Świat Pięciu Bogów:
Klątwa nad Chalionem (2001)
Paladyn Dusz (2003)

Nagrody:
2004 – Paladyn Dusz (Locus, Hugo, Nebula)

Lois McMaster-Bujold bardziej znana jest może jako autorka science-fiction, jednak stworzony przez nią „Świat Pięciu Bogów” został przyjęty przez krytyków dobrze, wręcz bardzo dobrze – Hugo, Nebula i Locus za „Paladyna Dusz” i Mythopoeic za „Klątwę nad Chalionem” mówią same za siebie. Od razu powiem: bardziej podobała mi się część pierwsza, mniej nagradzana, a na część trzecią nadal czekam, bo chyba jeszcze nie ma jej na naszym rynku.
Oto kasztelar Lupe dy Cazaril wraca po wieloletniej tułaczce i niewoli na galerach na dwór starej władczyni, obecnie wdowy, gdzie onegdaj był paziem i rycerzem. I z miejsca zostaje nauczycielem i mentorem księżniczki Iselle, wkrótce następczyni tronu. Cazaril ma do pokonania potężny ród dy Jironal, sprawcę swych wcześniejszych nieszczęść oraz potężną klątwę ciążącą nad królewskim rodem. Wszystko to w oparach dworskich intryg, wiszącej w powietrzu wojny domowej i niemożliwej, zdawałoby się, miłości.
Słowem – sztampowa telenowela fantasy: to, co zatwardziali miłośnicy gatunku lubią najbardziej. Z tym, że warto zaznaczyć, że fabuła tu nakreślona jest świetnie (co zdarza się rzadko), a akcja nie nudzi (co zdarza się jeszcze rzadziej w tego typu literaturze).
O niezwykłości cyklu pani Lois McMaster-Bujold lepiej zaświadczy część druga, w której będziemy towarzyszyć Isie, matce księżniczki Iselle. Tu, także w oparach telenoweli, wnikniemy głębiej w Świat Pięciu Bogów – to znaczy, Czterech Bogów i Bękarta – półboga, półdemona. Właśnie teologia cyklu wyróżnia go spośród wielu podobnych, równie dobrze napisanych. Autorka nie stara się odwzorować któregoś z istniejących systemów teologicznych, tworzy własny, udany, z herezjami i jasnym zakresem wpływów poszczególnych bóstw. To, co sprawia największą frajdę w odkrywaniu Świata Pięciu Bogów to związki owych z ludźmi.
Generalnie warto – zwłaszcza dla Bękarta. Tak to wartkie, dziewczęce niemal, fantasy, nieodparcie przywołujące delikatnością dzieła Patricii McKillip z „Zapomnianymi bestiami z Eldu” na czele. Tak, że jeśli komuś spodobały się dzieła owej – Świat Pięciu Bogów czeka.

Szczegóły wpisu

Tagi:
Kategoria:
Autor(ka):
adamadamas
Czas publikacji:
wtorek, 02 kwietnia 2013 18:15

Polecane wpisy

Trackback